2006-10-01 22:28:58 >> pewnego dnia...
pewnego dnia
pshyjdziesh - i nikogo nie będzie...
pewnego dnia
zapukash - i nikt nie otwoshy Ci dshwi...
pewnego dnia
będziesh płakać - i nikt Cię nie pocieshy...
pewnego dnia
będziesh chciał pogadać - i nikt nie będzie chciał Cię słuchać...
pewnego dnia
zadzwonish do mnie... - i usłyshysh głos automatycznej sekretarki
pewnego dnia
zrozumiesh, że straciłeś pshyjaciela...
skomentuj (7)
2006-06-04 21:56:40 >> opowiem Ci
czemu tak w życiu jest
że najwięksha miłość tesh
odchodzi po to by
mogła tam nienawiść w końcu pshyjść
opowiem ci...
pshekorna była i jego upóór wielki był
kłócili często się
nie umieli schować dumy swej
zgubili sie..
dbaj o miłość gdy ją mash
shansy już nie będziesh miał
i nie cofniesh czasu, nie
zostaniesh sam...
skomentuj (9)
2006-05-09 20:46:46 >> :)
Życie ciągle odwraca nashą uwagę. Nawet nie mamy czasu zorientować się od czego.
skomentuj (9)
2006-04-17 22:37:01 >> w rzeczywstości historia ta wyglądała ianczej ("Tango")
(...)
ALA: Ja Cię zdradziłam z Edkiem.
ARTUR: Co takiego?
ALA: Myślałam, że Ci to obojętne. Psheciesh żenish się ze mną tylko dla zasady.
(...)
ARTUR: Dlaczego mi to zrobiłaś?...
ALA: Co ci jest, skarbie? Powiedziałam już: byłam pshekonana, że ci na mnie nie zaleshy. Doprawydy,dziwię się tobie. Takie historie to drobiazg. Żałuję nawet, że ci powiedziałam.
(...)
ARTUR: Dlaczego mnie tak wshyscy kshywdzicie? Co ja wam zrobiłem? Mamo, ty słyshałaś?
ELEONORA: Alu, ostshegałam cię.
ARTUR: Mamo, powiedz jej, ze tak nie moshna. Zrób coś, pomósh mi, psheciesh ja tak nie mogę, powiedz jej... Za co ona mnie tak traktuje, za co...
(...)
ARTUR: Ja ciebie kochałem, Alu...
ALA: Dlaczego mi wcześniej tego nie powiedziałeś?
EDEK: Ja cię kocham, a ty śpish.
(...)
ARTUR: Ja chciałem! Ja chciałem!
ALA: Nie żyje.
(...)
STOMIL: Wybaczcie mu, bo nie był shczęśliwy. (...) Chciał zwycięshyć wshystkojedność i bylejakość. Żył rozumem, ale zbyt namiętnie. Za to zabiło go uczucie, zdradzone pshez abstrakcję.
(...)
STOMIL: Chodźmym, Eleonoro. Jesteśmy tylko parą biednych, starych rodziców.
(...)
ELEONORA: Idziesh z nami, Alu?
ALA: Idę. On mnie kochał, tego mi jush nikt nie odbieshe.
STOMIL: Pshypuśćmy, że to była miłość.
ALA: Ojciec coś mówił?
STOMIL: Nie, nic takiego.
(...)
skomentuj (5)
2006-04-06 21:08:56 >> jedna noc zbushyła rzeczywistość... a kolejna nie stwoshyła nowej...
Jush nie czekam
Jush nie trwonię mych dni na żal
Jestem pewna
Tsheźwym okiem dziś widzę jak
Kashdy z nas robi błąd
Czeka ash pshyjdzie ktoś
Kto wypełni nash świat
Kashdy z nas cierpi, bo
Wieshy, że pshyjdzie ktoś
Kto ukoi nash strach
Co moshe pshyjść - tego nigdy nie wiesh
Za całe zło pshestań winić siebie
Wiarę mash, siłę mash, by zmienić to
Zshucę cięshar Twych kłamstw
Powtashanych co dnia
Zacznę wieshyć w to, że
Żyć bez Ciebie się da
Obiecam, otsheć swe łzy
Jush wiem - nie po to mam być,
By się zadręczać, do wnętsha
Swój kshyk chować - nie tego chcę
Dziś nie tego chcę...
Jush nie czekam
Nie odpowiem, że sił mi brak
Jestem wdzięczna
Antidotum dziś w sobie mam
skomentuj (4)
2006-03-20 17:30:16 >> Zawshe moshesh wrócić bo psheciesh...
...raj niczego od Ciebie nie chce. Pshyjmuje cię, gdy pshychodzish, wypushcza, gdy odchodzish, bez zbędnych emocji i tylko ty wychodząc myślish, źle o sobie, tak jak gdyby wstyd miał Cię psheshyć...
... jeśli zapomnish, że jestem - pamiętaj, ze byłam ...
skomentuj (5)
2006-03-09 18:20:53 >> „Życie to tylko chwila kochanie, nie zatshymash jej...”
Byłam w raju.
Jednak wróciłam z niego w tak shybkim tempie w jakim się tam znalazłam.
Jedna noc w raju pozwoliła
pshekroczyć wshelkie granice moralności,
złamać wshystkie zasady, których złamanie grozi całkowitym zbusheniem rzeczywistości, w której człowiekowi pshyshło żyć.
Jedna noc w raju pozwoliła
Poczuć radość
I uwieshyć, że niemoshliwe rzeczy nie istnieją.
Te krótkotrwałe pshejście do nierealnego świata zostawiło po sobie ślad...
Zbushyło rzeczywistość
I dało nadzieję na nierealność, która ciągle wywołuje
Niewysłowiony żal
I niepsheshałowanie tego, że
„cholerny czas” pędzi nieubłaganie,
stawiając pytanie
„Kogo naprawdę widzę gdy patshę na Ciebie?”
Wracając upadłam.......... nisko.
Nie dlatego, że zabrakło sił... tylko po to
By powstać i czekać ash zakwitną
Kashtany... ... jush bez nadzieji na to, że tam powrócę.
Jush jestem dusha ... wiem, że do raju
Trafia się raz w życiu...
...chociash chciałoby się trwać w nim wiecznie
skomentuj (4)